Tydzień na Krecie – krótka grecka przygoda

 

Po kilku wycieczkach poza kontynent europejski dobrze było znowu wybrać się gdzieś bliżej. Wybór padł na ciepłą Kretę, która w maju wydawała się idealnym celem. Jeszcze przed sezonem turystycznym, a już z wysokimi temperaturami i wspaniałą pogodą. Mimo, że to niewielka wyspa, to tydzień nie wystarczy na zobaczenie wszystkiego. Oto na co się zdecydowaliśmy :)

Gramvousa Beach

Gramvousa Beach

Na zwiedzanie Krety mieliśmy tydzień, co przy ilości ciekawych miejsc na wyspie zdecydowanie nie wystarczyło na zwiedzenie całości. Lot mieliśmy do Chanii, postanowiliśmy więc skoncentrować się na zachodniej części wyspy.

Chania - port

Chania – port

Naszą wycieczkę odbyliśmy w maju i ten termin zdecydowanie polecamy. Nie jest to jeszcze właściwy sezon turystyczny, dzięki czemu ceny są niższe, turystów jest mniej, łatwiej znaleźć miejsca w hotelach itd. Tymczasem temperatura wahała się od 23 – 33 stopni, mieliśmy więc warunki i na zwiedzanie i na plażowanie. Maj to też bardzo piękny okres na Krecie. Mieliśmy wrażenie, że cała wyspa kwitnie, wszędzie było pełno kolorowych kwiatów, liczne kawiarnie udekorowane były kwiecistymi sklepieniami.

Uliczka w Retimno

Uliczka w Retimno

Mając informacje (które się jednak nie potwierdziły), że tańszy od Chanii będzie pobyt w pobliskim Retimno, to w nim zarezerwowaliśmy hotel, traktując to miasteczko jako bazę wypadową. Stąd jeździliśmy i zwiedzaliśmy miejsca, które uznaliśmy za ciekawe, i które poniżej opisuję.

Komunikacja

Kreta okazała się dla nas przyjemną niespodzianką, jeśli chodzi o transport. Do wielu miejsc można łatwo dojechać zorganizowaną komunikacją autobusową. Nigdzie nie mieliśmy problemów z porozumiewaniem się po angielsku, począwszy od restauracji i hoteli, kończąc na kasach na dworcu autobusowym (wyobraźcie sobie co by było na dworcu autobusowym w małym miasteczku w Polsce ;) ).

Chania - przechadzając się wąskimi uliczkami

Chania – przechadzając się wąskimi uliczkami

Pierwszym pomysłem było poruszanie się po wyspie również na skuterach, ale w internetach znalazłem sprzeczne informacje na temat czy możliwe jest to z prawem jazdy kat. B. Wydawało się, że nie ma takiej możliwości, ale dla pewności przechodząc pod komendą policji w Chanii dopytałem funkcjonariuszy greckiej drogówki, którzy powinni być najbardziej w temacie. Niestety potwierdzili mi, że z moim prawem jazdy po Grecji nie mogę legalnie jeździć (stan na 2017 r.). Zostało nam pożyczenie samochodu.

Retimno - plaża

Retimno – plaża

Wypożyczenie samochodu na Krecie było bardzo łatwe, wypożyczalni jest mnóstwo i działają na zasadzie: zostaw pieniądze, bierz auto. Żadnych kart kredytowych, kaucji itp. Było więc prosto i do tego niedrogo. Ekonomiczne autko kosztowało nas ok. 60 zł + 40 zł paliwa (jeździliśmy cały dzień).

Retimno

Retimno

Wiele miejsc było łatwo osiągalnych samochodem, do innych lepiej było wynająć prom lub pojechać zorganizowaną wycieczką. Na wszystko czasu nam nie starczyło. Oto gdzie byliśmy i co polecamy:

Chania

Chania jest jednym z większych miast na wyspie, uchodzi też za najpiękniejsze. Faktycznie jest to świetne miejsce, aby wtopić się w labirynt wąskich, klimatycznych uliczek. Znajdziemy tam mnóstwo kawiarenek, restauracji i sklepów. Wiele sklepików oferuje rękodzieło: pamiątki, biżuterię, ozdoby.

Chania - widok z łodzi

Chania – widok z łodzi

W Chanii znajduje się też zabytkowa zabudowa portowa, otoczona kawiarniami i restauracjami. Można się przejść falochronem do latarni morskiej. Można stąd też wypłynąć na wycieczkę, tak jak my to zrobiliśmy z Captain Nick i jego łodzią ze szklanym dnem. To sympatyczna wycieczka, w trakcie której rzucimy okiem przez szklane dno na wrak samolotu z czasu II Wojny Światowej, opłyniemy wyspę – rezerwat z kozicami, a na koniec będzie czasu na snorkeling w pobliżu niewielkiej wyspy z przejrzystą wodą.

wyspa w pobliżu Chanii

wyspa w pobliżu Chanii

Plaża w Chanii jest raczej skalista i nie zachęca do kąpieli. W Chanii też mieliśmy okazję spróbować pierwszych greckich potraw – o kuchni na Krecie więcej napisałem na końcu tego tekstu.

Retimno

Centrum Retimna przypomina nieco Chanię, mamy też tutaj niewielki stary port z mnóstwem kawiarni i restauracji, otoczony przez ciasną zabudowę wąskich uliczek. Wszystko to jest w porównaniu do Chanii mniejsze. Nad Retimnem góruje wenecka forteca, z do której warto się wspiąć dla ładnych widoków (wejście płatne).

Retimno

Retimno

Część Retimna ciągnie się jednak wzdłuż bulwaru, równolegle do plaży. Kilkukilometrowa ulica zapełniona jest hotelami, restauracjami, wypożyczalniami samochodów/sprzętu, agencjami turystycznymi. Niestety nie da się przejść tym bulwarem tak, aby nie być zaczepianym przez personel tych restauracji, namawiający do wejścia i złożenia zamówienia. Po paru dniach było to już mocno irytujące.

Retimno - uliczka

Retimno – uliczka

Plaża – w odróżnieniu od Chanii jest tutaj piaszczysta, w miarę szeroka. Większa jej część jest pokryta leżakami należącymi do rozmaitych hoteli, restauracji i klubów. Leżaki nie są darmowe, natomiast nie mieliśmy nigdzie problemów z rozłożeniem się na ręcznikach. W maju plaże nie były zatłoczone, ale podejrzewam że sytuacja zmienia się tu diametralnie w wysokim sezonie.

Retimno - forteca

Retimno – forteca

Retimno jest dobrą bazą wypadową, mamy tu gdzie odpocząć i pospacerować, bez trudu można tu złapać autobus, zwiedzić jeden z wąwozów lub starożytne ruiny Eleutherny. Aby pozwiedzać te okolice, wynajęliśmy samochód, którym poruszaliśmy się po wyspie.

Wycieczka samochodowa Kreta

Wycieczka samochodowa Kreta

Wycieczka samochodowa z Retimna:

Eleutherna – Są to leżące ok. 25 km od miasta ruiny starożytnego rzymskiego miasta. Niestety bardzo zaniedbane, brak jest drogowskazów do najciekawszych miejsc, a teren jest rozległy. Na przejście wszystkiego potrzeba chyba paru godzin. Największe wrażenie robią podziemne cysterny oraz tunel akweduktu (polecam zapalić latarkę w telefonie i wejść trochę w głąb dla zaczerpnięcia klimatu ;) ). Polecam, jednak przygotujcie się na sporo chodzenia, w górę i w dół :)

Punkt widokowy w pobliżu Eleutherny

Punkt widokowy w pobliżu Eleutherny

Nie trafiliśmy tam od razu więc przy okazji zaliczyliśmy parę nieplanowanych punktów widokowych :)

Wąwóz Mili Gorge – Chyba moje ulubione miejsce z całej wycieczki. Na upartego osiągalne również pieszo z Retimna – można do niego wejść jedną stroną, a wyjść prawie w mieście. Przez wąwóz przepływa strumień, wzdłuż którego niegdyś zbudowano całą osadę z licznymi młynami wodnymi. Obecnie niezamieszkany, ale przez cały wąwóz napotykamy ruiny zabudowań i ślady bytności niegdysiejszych osadników.

Wąwóz Mili Gorge

Wąwóz Mili Gorge

Razem z bujną roślinnością i skalistym otoczeniem buduje to niezwykłą scenerię, kojarzącym się z zaginionymi miastami. Podczas naszej wycieczki praktycznie nie napotykaliśmy tam ludzi, było to piękne i ciche miejsce, dające szansę odpocząć wśród przyrody i niesamowitego otoczenia.

Mili Gorge

Mili Gorge

Cmentarzysko w Armeni - Cóż, to chyba była najbardziej nietrafiona destynacja. Starożytne cmentarzysko minojskie (wstęp płatny) jest to ok. 200 grobowców leżących w niewielkim gaju. Z perspektywy laika jest to ok. 200 dziur w ziemi ;) Być może dla prawdziwych entuzjastów historii lub archeologii jest to coś więcej, dla nas jednak miejsce było wybitnie nieinteresujące.

Armeni

Armeni

Skouloufia – Mała sympatyczna wioska, w której nie ma wiele do zobaczenia, ale jest po prostu urocza. Przyjemne miejsce na spacer w celu rozprostowania kości. Znaleźliśmy w niej ruiny bizantyjskiego kościółka.

Atsipopoulo – Kolejna niewielka miejscowość w pobliżu Retimna, ze śladami weneckiej architektury. Miejsce na niedługi spacer i kawę.

Balos

Balos jest jedną z najpiękniejszych plaż Krety i jest odwiedzana praktycznie przez każdego turystę, który tu zawita. Możemy zdecydowanie potwierdzić, że warto. Niestety z naszego tygodniowego pobytu na Krecie, w trakcie wycieczki na Balos natrafiliśmy na fatalną pogodę, która trochę zepsuła nam ten wypad. Jednakże krajobrazy nadal były rajskie.

Gramvousa Beach

Gramvousa Beach

Na Balos można dotrzeć na dwa sposoby. Pierwszy to samochodem, nieoficjalną drogą szutrową, z której trzeba zejść na plażę stromym zboczem. Nie chcieliśmy ryzykować uszkodzenia wypożyczonego auta (ubezpieczenie by tego nie objęło), więc wybraliśmy sposób drugi: promem od strony morza.

Gramvousa

Gramvousa

Druga opcja daje również możliwość zobaczenia plaży na wyspie Gramvousa, która jest również bardzo ładna. Znajdziemy na niej również rdzewiejący wrak statku, do którego można się przespacerować. Nad plażą góruje zabytkowa twierdza wenecka, do której można się wspiąć.

Balos Beach

Balos Beach

Sama Balos jest bardzo rozległą laguną, po której można się poruszać brodząc po kolana w przejrzystej wodzie. Woda jest tutaj błękitna, a piasek biały (a miejscami różowy). Gdyby tylko pogoda nam bardziej dopisała, zdecydowanie byłoby to jedno z najlepszych miejsc z naszej wycieczki.

Laguna Balos

Laguna Balos – widoczna stroma ścieżka od strony drogi

Grecka kuchnia

Na Krecie można względnie smacznie i tanio zjeść. Kuchnia jest niestety podporządkowana turystyce i mało urozmaicona, właściwie wszędzie jest to samo, trudno znaleźć restaurację, w której jest cokolwiek innego niż w pozostałych.

Mili Gorge

Mili Gorge

Typowe potrawy, których można spróbować:

- mousaka - zapiekanka z mięsa mielonego, makaronu, ziemniaków, bakłażana, sosu pomidorowego, zalana beszamelem, całkiem smaczne i pożywne danie

- souvlaki – szaszłyki z mięs

- sałatka grecka z oryginalną fetą – uwierzcie, tam smakuje inaczej. Nigdy nie byłem fanem, ale od pobytu na Krecie bardzo lubię.

dakos - coś w rodzaju suchara, posmarowany np. pastą z oliwek lub pomidorów

fava – pasta z fasoli, smaczna i sycąca, jako dodatek

Popularna jest też baranina i owoce morza.

Do picia kawa grecka – przypomina turecką i na turecki sposób jest parzona, w smaku kwaskowata, drobno mielona. Kawa mrożona w wersji greckiej może zawierać fusy.

Na deser baklawa, czyli bardzo słodkie, lepkie od miodu ciastka. Trudno zjeść tego więcej niż odrobinę, chyba że ktoś ma wysoką tolerancję na cukier ;)

Wiele restauracji oferuje zestawy z kilku dań / dodatków / przystawek, których zamówienie umożliwia skosztowanie wszystkiego po trochu – polecamy tą opcję.

W greckich lokalach niestety dozwolone jest palenie papierosów. Przyzwyczajonym do polskich standardów osobom niepalącym może być trochę nieprzyjemnie jeść, gdy przy stoliku obok kilka osób pali.

w parku w Retimno

w parku w Retimno


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>