Wietnam cz.3 północ: Mai Chau

 

Po zwiedzeniu dwóch wielkich miast i bardzo turystycznej zatoki Ha Long, nie mogliśmy się doczekać kiedy trochę odpoczniemy od masowej turystyki i zgiełku. Na szczęście kolejne dni minęły nam na skuterowych wycieczkach i trekkingu w górach w Mai Chau oraz na zwiedzaniu parku narodowego Phong Nha, w którym znajdują się największe jaskinie świata. Jak było i co zwiedzaliśmy? Czytaj dalej.

Mai Chau

 

w drodze do Mai Chau

w drodze do Mai Chau

Popularnym wśród turystów kierunkiem w północnym Wietnamie jest Sa Pa, słynąca z wiosek leżących w górach i szlaków trekkingowych. Postanowiliśmy wybrać alternatywne miejsce, mniej znane i eksplorowane: Mai Chau. Ponieważ podróżowaliśmy w styczniu liczyliśmy też na nieco wyższe temperatury niż w Sa Pa.

Mai Chau - wiejski krajobraz

Mai Chau – wiejski krajobraz

Mai Chau jest niewielkim miasteczkiem położonym u podnóży gór. Otoczone przez liczne małe wioski, pola ryżowe, góry i lasy, jest wspaniałym miejscem na odpoczynek wśród przyrody. Wynajęliśmy nocleg w bungalowie, pożyczyliśmy skutery i ruszyliśmy. Bardzo dobrze wspominamy zwiedzanie skuterami pięknej okolicy. Nie wszędzie drogi pozwalały dojechać, ale gdzie tylko się udało, tam jechaliśmy.

Pola uprawne w Mai Chau

Pola uprawne w Mai Chau

Mai Chau otaczają liczne pola ryżowe i inne uprawy, większość na polach zalanych wodą. Miejscowi w charakterystycznych, spiczastych nakryciach głowy, pracują na nich siłą swoich mięśni, po kolana brodząc w błocie. Otoczenie gór, zielona egzotyczna roślinność i oddalenie od zgiełku dużych miast, powoduje że popada się tutaj w sielankowy nastrój. Trochę turystów można spotkać w samym miasteczku, gdzie znajdziemy liczne restauracje i miejsca noclegowe. Możemy się załapać na pokaz regionalnych tańców. Jest również bazar z lokalnymi ręcznie produkowanymi wyrobami: szalami, chustami, torebkami, czapkami, wyplatanymi bransoletkami i wieloma innymi rzeczami. Wybór jest przeogromny i jest to niezłe miejsce na kupowanie pamiątek i prezentów.

Skuterowa wycieczka

Skuterowa wycieczka

Na miejscu możemy spotkać czasem turystów jeżdżących na rowerach z przewodnikiem oraz grupowe wycieczki meleksami. Najbardziej polecam jednak skuter. Standardowy koszt wypożyczenia to $5 + ok. $3 za paliwo (oczywiście trzeba się targować!). Tym sposobem za ok. 30 PLN jesteśmy w stanie jeździć prawie cały dzień gdzie dusza zapragnie.

Trekking w górach Mai Chau

Trekking w górach Mai Chau

W Mai Chau postanowiliśmy skorzystać z tego, że jesteśmy w górach i wybrać się na trekking. Niestety nie znaleźliśmy żadnych szlaków, a lokalsi pytani o możliwość chodzenia po górach, oferowali jedynie wyjścia z przewodnikiem. Gdzieś w czeluściach internetu udało nam się znaleźć jednak opis prześcia przez góry do wioski Nong Luông. Do wioski tej samochodem jedzie się 30 km w jedną stronę, przejść można jednak 10-kilometrową ścieżką górską. Niestety trasa nie jest oznaczona, nie ma tam żadnego szlaku i jest się zdanym na siebie jeżeli chodzi o nawigację.

Niespodziewanie napotkana górska wioska

Niespodziewanie napotkana górska wioska

Poszliśmy ścieżką widoczną na mapie poniżej, posiłkując się GPS-em w telefonie. Zgubiliśmy się parę razy i szliśmy przez to dosyć długo, ostatecznie udało się jednak dotrzeć.

Niemała niespodzianka czekała nas po drodze. Po przejściu około 2/3 trasy na ścieżce pojawiło się drewniane ogrodzenie. Po zastanowieniu się postanowiliśmy je przeciąć i iść dalej. Okazało się, że kawałek dalej znajduje się prymitywna wioska, na którą składa się kilka-kilkanaście chat, zbudowanych z bambusa. Miejscowi zdają się żyć bardzo prymitywnie, bez energii elektrycznej, bieżącej wody i innych udogodnień cywilizacji. Nikt nie sprawiał nam problemów przy przejściu, chociaż trochę niepokoiły nas psy, a raz zastanawialiśmy się jak ominąć patrzącego na nas znacząco byka ;) Było to ciekawe doświadczenie, zdecydowanie nie jest to miejsce, do którego trafiają turyści i mieliśmy okazję zobaczyć trochę tradycyjnego wietnamskiego życia.

Prymitywna wioska w górach Mai Chau

Prymitywna wioska w górach Mai Chau

Poza wioską, na całej ścieżce tylko raz spotkaliśmy miejscowego, który przy pomocy muła ściągał z lasu drewno. Dosyć często spotykaliśmy natomiast luzem poruszające się krowy, które najwyraźniej są wypasane w tamtejszych lasach. Poza tym przez kilka godzin nie towarzyszyło nam nic prócz dżungli.

Nong Luông

Nong Luông

W samym Nong Luông nie ma wiele do zobaczenia. Jest tu parę domów i coś w rodzaju sklepu. Jeden z miejscowych gdy nas zobaczył, zaczął pokazywać gestami jedzenie i wskazał kierunek. Więc poszliśmy za jego wskazówkami, znajdując coś w rodzaju świetlicy-restauracji. Spotkanie małżeństwo właścicieli zaprosiło nas do posiłku. Mężczyzna, jak powiedział, pierwszy raz od 10 lat posłużył się językiem angielskim. Z braku umiejętności wiele nie porozmawialiśmy, opowiedziałem jednak, że jestem z kraju Ba Lan i pokazałem mu na telefonie zdjęcia polskiej zimy, które zrobiły na nim wielkie wrażenie :)

Mai Chau

Mai Chau

Pierwotnie planowaliśmy wracać drugą ścieżką widoczną na mapie nieco na południe. Jednak strata czasu związana ze zgubieniem drogi i odwiedzeniem wioski spowodowała, że zdecydowaliśmy się wracał tą samą drogą, aby uniknąć nieprzewidzianych opóźnień.

Mai Chau

Mai Chau

Z Mai Chau planowaliśmy się udać znowu do Hanoi aby przesiąść się na open bus, który miał nas zabrać dalej na południe do parku narodowego Phong Nha. To kolejne miejsce pełne dzikiej przyrody i największych na świecie jaskiń. Samo Mai Chau zapamiętaliśmy bardzo dobrze, zarówno skuterowe wycieczki, jak i trekking. Dało się tutaj odpocząć od zgiełku miast, nacieszyć oczy zielenią przyrody oraz przyjrzeć się życiu na wsi.

Kawa po wietnamsku

Kawa po wietnamsku


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>