Wietnam cz.5 południe: Da Lat i Mui Ne

 

Po zwiedzeniu północnego Wietnamu przyszła pora na południową część kraju (środek z powodu pogody musieliśmy pominąć). Kolejnymi miejscami do których pojechaliśmy były: Da Lat, Mui Ne i delta Mekongu. Jak było? Czytaj dalej.

Da Lat

Wielu turystów jadąc tą trasą nie pomija Nha Trang, miejsca popularnego jako kurort z piaszczystymi plażami. My celowo z Nha Trang zrezygnowaliśmy, zamiast niego wybierając Mui Ne. Nha Trang ma opinie resortu, popularnego zwłaszcza wśród Rosjan, nie oferującego wiele poza samymi plażami.

Da Lat - panorama miasta

Da Lat – panorama miasta

Początkiem stycznia górskie rejony Wietnamu nie rozpieszczają temperaturą. Dotychczasowe zwiedzanie Mai Chau czy Phong Nha nie dało nam więc wielu okazji do wygrzania się. Podobnie miało być w Da Lat, do którego udaliśmy się w następnej kolejności jadąc Open Busem.

Kolej linowa pod Da Lat

Kolej linowa pod Da Lat

Da Lat ze względu na swoje górskie położenie, roślinnością przypomina nieco bardziej Europę (iglaste drzewa). Warto się po nim poruszać skuterem, dzięki temu możemy zwiedzić kilka interesujących miejsc, w sporym oddaleniu od siebie. W Da Lat nasze skutery pożyczyliśmy na ulicy, zostawiając dowód osobisty jako „zastaw”. Stawka standardowa $5 za wypożyczenie jednego. Po przejechaniu paru kilometrów jeden z dwóch skuterów …zepsuł się. Szczęśliwie jechaliśmy pod górę, więc powrót był z górki, a skuter czasem przejechał kilkadziesiąt metrów zanim ponownie zgasł. Właściciel nie robił problemów, zamienił nam skuter na drugi, zatankowany do pełna.

Jedna ze świątyń w Da Lat

Jedna ze świątyń w Da Lat

W Da Lat warto jeździć z jakąś nawigacją, żeby się nie zgubić. Można zobaczyć interesujące pagody i świątynie. Warto też wybrać się na przejażdżkę kolejką linową (jest prawie nowa, w doskonałym stanie), na górę, z której jest widok na całe miasto.

Pagoda w Da Lat

Pagoda w Da Lat

W zasięgu znajdziemy też kilka wodospadów. My wybraliśmy się do Datanla Falls, których największą atrakcją jest chyba zjazd wagonikami – trochę połączenie toru saneczkowego i rollercoastera. Zjazd jest siłą rozpędu, a prędkość kontrolujemy ręcznym hamulcem.

Zjazd po szynach

Zjazd po szynach

Datanla Falls

Datanla Falls

W Da Lat są też świetne kawiarnie, z których najbardziej przypadła nam do gustu kawiarnia-szklarnia, z warzywami na stole i huśtawkami zamiast krzeseł. Znalazł się tu też spory targ, na którym można kupić wszystko: od butów i ubrań, po owoce i świetną zieloną herbatę jaśminową, którą zabraliśmy do domów.

W kawiarni w Da Lat

W kawiarni w Da Lat

Mui Ne

 

Z Da Lat pojechaliśmy dalej do Mi Ne, aby wreszcie zobaczyć plaże i wygrzać się nad morzem. To tylko 150 km, ale podróż zabrała ok. 4 godzin. Jedzie się krętymi, górskimi, niezbyt dobrymi drogami. Temperatura zmienia się radykalnie, z górskiego klimatu trafiamy do ponad 30 stopniowego upału. Wspaniale!

Plaża w Mui Ne

Plaża w Mui Ne

Mui Ne słynie jako doskonałe miejsce do uprawiania sportów wodnych, takich jak surfing czy kitesurfing. Na obrazkach z Mui Ne znajdziemy też charakterystyczne okrągłe łodzie rybackie, którymi pływa się wiosłując w niezrozumiały dla mnie nadal sposób :)

Mui Ne - wioska rybacka

Mui Ne – wioska rybacka

Gdy my dotarliśmy do Mui Ne fale były minimalne, warunki dla surferów były więc chyba słabe. Mimo to na morzu ciągle widoczne były roje latawców kitesurferów i żagli windsurferów. Plaże przywitały nas ładnymi widokami z malowniczymi palmami kokosowymi rosnącymi wzdłuż brzegów. Samo miasteczko to typowy kurort pełen hoteli, restauracji i sklepów z pamiątkami. Łatwiej się tutaj porozumieć po rosyjsku niż po angielsku, a i nas notorycznie brano za Rosjan.

Plaża w Mui Ne

Plaża w Mui Ne

Niestety w wielu miejscach plaża jest ekstremalnie zaśmiecona, zwłaszcza w rejonie wioski rybackiej, gdzie bezpośrednio na plażę wyrzuca się odpady: martwe kraby, ryby itp. Niestety brzydko to wygląda i brzydko to pachnie. W Wietnamie w wielu miejscach nie ma jeszcze kultury dbania o czystość w swoim otoczeniu. Na szczęście, wiele miejsc wygląda lepiej i jeżeli gdzieś nam się nie podoba, to najprościej wsiąść na skuter i odjechać dalej. Skuter tym razem pożyczyliśmy w naszym hotelu, tak jest tanio i bez zbędnych formalności.

Zaśmiecona plaża i ...sesja ślubna

Zaśmiecona plaża i …sesja ślubna

W Mui Ne oprócz uprawiania sportów wodnych i pływania warto pojeździć i pozwiedzać. Przyjemnie jest się przejść wąwozem wyrzeźbionym w wydmach: Fairy Stream (Suoi Tien). W Mui Ne w rejonie wioski rybackiej warto zjeść owoce morza, ja zawsze polecam kraby, które są niedrogie i bardzo smaczne.

Fairy Stream - tak wygląda w pobliżu ujścia strumienia

Fairy Stream – tak wygląda w pobliżu ujścia strumienia

Kanion Fairy Stream

Kanion Fairy Stream

Znajdziemy tutaj też wydmy: bliżej czerwone, dalej białe. Do białych wydm można jechać skuterem, albo wynająć np. auto terenowe z kierowcą. My pojechaliśmy skuterem, wycieczka była bardzo przyjemna.

Droga na białe wydmy

Droga na białe wydmy

 

Nie obyło się też bez mniej przyjemnych przygód i zatrzymała nas niestety wietnamska drogówka. Zatrzymywano wyłącznie turystów, więc domyśliliśmy się już czym to pachnie. W Wietnamie można się poruszać z międzynarodowym prawem jazdy (którego i tak nie mieliśmy), jednak nawet gdy je mamy drogówka znajduje zwykle jakieś „przewinienie”. Zaczyna się od straszenia skonfiskowania skutera na tydzień. Następnie miły pan policjant chce nam pomóc i oświadcza, że po zapłaceniu „kary” puści nas dalej. „Kary” raczej nie da się uniknąć, ale można i warto ją negocjować. Od nas chciał 200 PLN, po utargowaniu zapłaciliśmy ok. 70 PLN za dwa skutery, po czym mogliśmy odjechać dalej. Z tego co czytałem takie łapanie turystów pod Mui Ne jest typowe, miejcie się więc na baczności.

Czerwone wydmy w Mui Ne

Czerwone wydmy w Mui Ne

Po dosyć intensywnej podróży, plaże i wydmy Mui Ne przyniosły nam nieco odpoczynku. Miło było poleżeć na plaży i wygrzać się w słońcu w czasie gdy w Polsce były 20-stopniowe mrozy. Powoli jednak nasza podróż zbliżała się do końca, a do zwiedzenia został nam jeszcze rejon Delty Mekongu.

Białe wydmy nieopodal Mui Ne

Białe wydmy nieopodal Mui Ne

I jeszcze rzut okiem na Fairy Stream :)

I jeszcze rzut okiem na Fairy Stream :)


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>